KANADA ZDOBYTA!

Wbrew pozorom, PogoPony wcale nie podróżuje tylko ze mną. Na przykład o jego kanadyjskim wypadzie dowiedziałam się z instagramowej fotki, którą mi przysłał, a potem kolejnej i kolejnej. Ja naprawdę nie wiem z kim był i kto robił mu foty. W każdym razie wrócił zachwycony i pod ogromnym wrażeniem tamtejszej przyrody....a myślałam, że kucyk to tylko docenia dobre knajpy i pięciogwiazdkowe hotele. Z entuzjazmem opowiadał o trekkingu, wyznaczaniu tras, jedzeniu w przydrożnych barach i napotkanych kuzynach, z plecakami ;-) Podobno na chwilę wskoczył też do lodowatej wody w turkusowym jeziorze, ale tutaj to już chyba ciut poniosła go fantazja.

Tak czy inaczej, nie doceniłam złożoności jego charakteru i wielorakości jego zachwytów.