POGOPONY, POGROMCA SŁODYCZY

Z okazji nadchodzących Walentynek i korzystając ze słonecznego dnia ochoczo zabraliśmy się dziś z PogoPony do robienia zdjęć. Na pierwszy ogień poszedł Prince of Hearts. Wymyśliliśmy z kucykiem, że będzie otoczony sercowymi czekoladkami, jak na Księcia Serc przystało. Przez kilka minut układałam serduszka, żeby na pewno było wszystko równo, potem odwróciłam się na chwilę po aparat, a kiedy wróciłam wzrokiem na plan... okazało się, że dwa serca zniknęły zostawiając za sobą tylko papierki. Oczywiście można posądzać jakieś ciemne moce o tajemnicze zniknięcie czekoladek, ale wszyscy wiemy, że to PogoPony je zeżarł. Zastanawiam się tylko jak. Jak? W ciągu kilku sekund zaledwie? I to dwie?

Przez moment byłam zła na kucyka, przyznaję, ale tylko przez moment, bo zwyciężył podziw dla ekspresowego tempa zakazanej konsumpcji, a niepohamowany apetyt PogoPony na słodycze jest właściwie rozczulający.