ŚNIADANIE DO ŁÓŻKA

To dopiero była niespodzianka! Pony upiekł dla mnie ciasto z jeżynami (w kształcie konia, oczywiście) i zaserwował je na śniadanie, jeszcze ciepłe, z moim ulubionym Earl Greyem! Co prawda ciasto było troszkę suchawe, a zerwany dla ozdoby storczyk zmarł kilka dni później, ale i tak jestem pod wrażeniem. Ciekawe czy to tak zupełnie altruistycznie ;-)