CZEKOLADA W PRACOWNI

Czy wiecie jak zachęcić PogoPony do współpracy w pracowni, kiedy on zupełnie nie ma na to ochoty? Czekoladą, oczywiście! Duże pudełko czekoladek jest w stanie dokonać cudów nawet z bardzo opornym kucykiem. Skórzane kwiatki jakoś sprawniej się wtedy wytłaczają, a koraliki jakoś sprawniej przyszywają. Jeśli zaś chodzi o pralinki, to najpierw znikają te z mleczną czekoladą, a potem Pogo wyjada środki z tych z ciemną (bo ciemnej czekolady nie lubi). Na szarym końcu jest marcepan w ciemnej czekoladzie, ale ten zjadany jest dopiero w przypływie desperacji ;-)