PRACA Z REBELIANTEM

Miało być ostro, niepokornie i punkowo, ale okazało się, że bez odrobiny barokowych biżutów nie da rady, a w ogóle najpiękniej wyglądają słodkie różowo-bordowe usta. Taki z PogoPony buntownik ;-) Dobrze, że pojawiły się chociaż jakieś metalowe ćwieki, czaszka i "kolczyki" w kucykowym nosie z zawadiacko zwisającym łańcuszkiem… może ta słodycz to wina zbyt dużej ilości ciastek z Odette, które zostały pochłonięte podczas burzy mózgów?