ZANIM URODZI SIĘ TĘCZA

Tęczowiec należy do tych kucyków, u których kolejność prac jest ustawiona "na sztywno", dlatego nie zawsze jestem w stanie wprowadzić modyfikacje, o które prosicie.

Na początku musi mieć wszytą grzywę, potem jest przewracany na prawą stronę, wybijam i obszywam dziurkę na metalowe oczko, które jest następnie nabijane. Potem wypycham go tak, żeby nogi były jednolitej grubości i długości, brzuszek pełny, ale niekoniecznie przejedzony, a tyłeczek nie był zapadnięty. Dopiero wtedy mogę przystąpić do ozdabiania, a właściwie wycinania tęczowych pasków z kolorowych folii, które są potem pojedynczo naprasowywane na kuca. Na końcu przyszywam cyrkoniowy element po obu stronach PogoPony, dodaję ogon i pasującą do koloru korpusu metkę. Przed wysyłką zawsze spryskuję kucyka ulubionymi perfumami i wtedy jest gotowy udać się do nowego domu!